Jura
Fotopodróż Krystiana Bielatowicza, 2007-08-14 08:54
W tym roku Peru poznałem trochę z innej strony. Jechałem dwa dni konno (w sumie to był muł), jeździłem samochodem terenowym (jako pasażer, bo kierowca był w zestawie z pojazdem) oraz jadłem owoce morza. Wcześniej próbowałem je w Polsce wiele lat temu. Nie smakowały mi wtedy. W Limie kolega zabrał mnie do restauracyjki, gdzie przyrządzają je doskonale. Nic dodać, nic ująć – niebo w gębie, raj na ziemi. Po prostu wypas! Podobno w Peru owoce morza smakują rewelacyjnie, jak nigdzie indziej. Ja im wierzę.
Wynika z tego, że trzeba tam wrócić:)


Uwielbiam wracać na Jurę. Tutaj mieszkają moi rodzice i najmłodszy brat. Okolice Ogrodzieńca zjeżdziło się na rowerze wzdłuż i wszerz. Wrzucam też kilka zdjęć zimowych. Chyba tego jeszcze nie pokazywałem, a kiedyś zrobiłem trochę zdjęć w sepii.




Trochę Wawy w zakamarkach Woli:

Trochę Bałtyku:

