Trzęsienie w Peru
Fotopodróż Krystiana Bielatowicza, 2007-08-22 22:58
Najpierw mówili i pisali o kilkudziesięciu ofiarach. Potem więcej i więcej…teraz jest ponad 500 zabitych i tysiące rannych. Epicentrum było w okolicy miasta Pisco. To bardzo blisko El Carmen, miasteczka, gdzie mieszkałem ok. 3 tygodni. Poznałem tam wspaniałych ludzi i kulturę, która powoli umierała, ponieważ młodzi wyjeżdżali i nie interesowali się już muzyką i obyczajami swoich przodków – niewolników przybylych z Czarnego Lądu na początku XIX wieku. Teraz tą kulturę pochłonęła katastrofa. W El Carmen wszystko się zawaliło, pozostały tylko ruiny. Na szczęście ludzie przeżyli. Tyle się dowiedziałem od Jacka, który z polską ekipą telewizyjną przejechał przez to rumowisko.
Ale w innych miasteczkach – Pisco, Ica – tragedia jest olbrzymia. Tam zwłoki trudno było rozpoznać. Zresztą nadal je wydobywają. Panamericana do odbudowy. Peru będzie jeszcze rok z tego wychodzić…a może dłużej.
Kultura, która została pochowana w ruinach, to kultura Peru Negro (Czarnego Peru). To były ostatnie takie dni w El Carmen…
http:/www.bielatowicz.com/feature/perunegro.html









